TRZEBNICA - OSTRÓW TUMSKI - WROCŁAW

Jak opisać dzisiejszy dzień??? Pierwsze co przychodzi do głowy to radość.

Bo ona wnosi w serce siłę wtedy gdy jest dzielona. A mieliśmy się z kim nią dzielić. Choć nogi zmęczone, a usta spierzchnięte od wznoszonej modlitwy, to duch radości nas nie opuszczał. Bo mamy jedno serce, choć w wielu intencjach przybyliśmy do św. Jadwigi. Tym sercem jest Chrystus, jak i w jej życiu i to nas do siebie zbliż. Dlatego pochyl się nad troskami codzienności naszej św. Jadwigo i wspomóż byśmy w drodze nie upadli, a i w troskach ubogich bądź obecna, by dłoń pełna miłosiernej miłości za twoim przykładem potrafiła się pochylić nad ludzką biedą i ich nieszczęściem. W adwencie musimy wymagać od siebie, więcej troski o ten szczególny skarb kościoła. A Ty byłaś tego najlepszym przykładem. Św. Jadwigo módl się za nami. I choć to dopiero początek, to wielu z nas zostawiło w Trzebnicy swe serce i myśl tam wciąż powraca. Bo wiele intencji, bo wiele modlitwy, bo potrzeba jeszcze tak wiele pracy. A potem chwile innego wrażenia. Starych kamienic i ulic zdeptanych. Wędrówka tysiąca pokoleń, to daje siłę i wzmacnia nadzieję, że przetrwamy, że nadzieja kryje się za każdym rogiem. I choć można by wiele snuć opowieści tu przystaniemy. Niech każdy pisze własne karty historii. Żałujesz, że z nami Ciebie tu nie ma. Niepotrzebnie, bo przecież jeszcze wrócimy, z Tobą. A tera hops ku radosnym pląsom i sile aromatów świątecznego czasu. Ach co to za siła, która pociąga. Czujemy, coraz bliżej święta. I pamiętaj, bo myśli wielu z nas przy oknach nieumytych itp., itp. PAN PRZYJDZIE MIMO OKIEN NIE UMYTYCH, BO PRZYCHODZI DO NAS, DO CZŁOWIEKA. I na koniec jak zawsze czas wracać, do domu z nową siłą……